pożary pojazdów elektrycznych fake news

Pożary pojazdów elektrycznych – co mówią statystyki?

Pożary pojazdów elektrycznych, czyli jak to jest z tą łatwopalnością elektryków? Czy pożary pojazdów elektrycznych są częstsze? A może bardziej intensywnie i dłuższe? Co z procesem gaszenia? Wyjaśniamy!

Pożary pojazdów elektrycznych i legendy wokół nich

Pożary pojazdów elektrycznych to często fake newsy krążące w mediach społecznościowych i tradycyjnych. Raport przygotowany przez WysokieNapiecie.pl dotyczący pożarów pojazdów elektrycznych pokazuje, że średnio co czwarty pożar elektryka w Polsce to efekt podpalenia. Pożary pojazdów elektrycznych w Polsce spowodowane baterią stanowią tylko 1/10 pożarów.

Raporty WysokieNapiecie.pl:
https://wysokienapiecie.pl/89604-pozar-samochodu-elektrycznego-dlaczego-wybucha-i-jak-go-ugasic/

Pożar pojazdów elektrycznych - Jak było ze statkiem Fremantle Highway?

Pamiętacie szeroko opisywaną przez media, historię statku Fremantle Highway? Obiegła ona chyba nie tylko polskie, ale i międzynarodowe wiadomości. Statek, który transportował samochody, stanął w płomieniach u holenderskiego wybrzeża. Pożary na statkach przewożących pojazdy to nie jest zdarzenie, które zdarza się raz na dekadę. Dzieje się to znacznie częściej. Zaskakujące jest, że rzadko słyszymy o takich incydentach.

Tym razem było o tym głośno…

To, co uczyniło tę historię wyjątkową, to fakt, że na pokładzie Fremantle Highway znajdowała się pewna ilość samochodów elektrycznych. Tak więc idealnie było napompować medialnie tą sytuację pod tytułem pożaru pojazdów elektrycznych. Liczba ta była oczywiście podawana w różnych źródłach jako kilkadziesiąt lub nawet kilkaset. To właśnie one miały rzekomo spowodować pożar.

Jak było naprawdę?

Na statku Fremantle Highway nie doszło do pożaru pojazdów elektrycznych. W rzeczywistości zapaliły się samochody spalinowe. Największy pożar wybuchł tam, gdzie w ogóle nie było żadnych elektrycznych samochodów. Elektryczne auta były na zupełnie innym pokładzie, który przetrwał bez żadnych uszkodzeń. Nie było żadnych zniszczeń. Niestety, ta informacja nie została szeroko rozpowszechniona, więc wiele osób usłyszało jedynie, że to pożar pojazdów elektrycznych stanowił problem. Przez nieprawdziwe informacje w mediach w głowie pozostała myśl ,,płonące elektryki’’. 

Pożary pojazdów elektrycznych są częstsze niż spalinowych?

Stosunek pożarów pojazdów elektrycznych, a spalinowych pozostaje na podobnym poziomie. Dane zebrane przez straż pożarną w Polsce pokazują, że na 100 000 pojazdów średnio pali się 20 samochodów elektrycznych i 30 spalinowych. Trzeba jednak pamiętać, że na drogach jest znacznie więcej pojazdów spalinowych niż elektrycznych.

Pożary pojazdów elektrycznych - statystyki z innych państw

Dane ze Szwecji i Norwegii, gdzie pojazdów elektrycznych jest więcej, pokazują podobne trendy. Na przykład w Norwegii wskaźnik pożarów pojazdów elektrycznych wynosi zaledwie 0,004%, podczas gdy dla pojazdów spalinowych wynosi on 0,08%. Oznacza to, że w Norwegii samochody spalinowe palą się 20 razy częściej niż te z napędem elektrycznym.

Podobne dane można znaleźć w Stanach Zjednoczonych, gdzie na 100 000 pojazdów pali się 25 elektryków i ponad 1500 samochodów spalinowych. Statystyki pokazują jednoznacznie, że samochody elektryczne rzadziej ulegają pożarom niż te spalinowe.

Pożary pojazdów elektrycznych - co mówią liczby?

Wszystkie nierzetelne informacje często prowadzą do fałszywych przekonań na temat pożarów samochodów elektrycznych. W rzeczywistości pożary samochodów spalinowych są znacznie częstsze. Weźmy na przykład rok 2022. Straż pożarna odnotowała 7 pożarów pojazdów elektrycznych (w tym 2 celowe podpalenia) i aż 8333 pożary samochodów spalinowych. Gdyby tak przeliczyć te liczby na 100 tysięcy samochodów, otrzymamy zbliżone wyniki. Pożarów pojazdów elektrycznych byłoby od 18 do 28, a aut spalinowych od 27 do 35.

Pożary pojazdów elektrycznych - gaszenie

Gaszenie i schładzanie baterii auta elektrycznego wcale nie trwa dłużej niż gaszenie pożaru auta spalinowego. Po pożarze parkingu wielopoziomowego w Norwegii ukazały się dane. Raporty pokazały, że to auta spalinowe przyczyniły się do szybszego przenoszenia się ognia. Nie była to wina aut elektrycznych. Stereotyp mówi też, że gaszenie pożaru w samochodzie elektrycznym trwa bardzo długo i wymaga ogromnej ilości wody. Media często podają informacje o wielogodzinnych akcjach gaszenia. Czy rzeczywiście tak jest?

Pożar pożarowi nierówny

Warto podkreślić, że pożary w pojazdach elektrycznych nie zawsze wyglądają tak samo. Jeśli wewnątrz auta zapali się coś związanego z instalacją elektryczną, gaszenie zajmuje tyle samo czasu, co gaszenie pożaru w aucie spalinowym. Najdłuższa akcja gaśnicza elektryka trwała ponad 21 godzin, ale samo gaszenie pożaru zajęło jedynie 18 minut. Bartłomiej Derski podkreślił, że strażakom zależało na tym, aby zapobiec zapłonowi akumulatora po pożarze. Czyli zapobiegawczo ,,gasili go’’ dłużej, żeby schłodzić baterię. Pożary pojazdów elektrycznych i spalinowych różnią się. Przede wszystkim tym, że gdy zapala się bateria, jej gaszenie wymaga więcej wody, aby obniżyć temperaturę.

Pożary pojazdów elektrycznych to temat, który jest zawsze na czasie. W końcu przeciwnicy tej technologii używają go jako argumentu przeciwko pojazdom z napędem elektrycznym.

Nowoczesne konstrukcje baterii

Nowoczesne konstrukcje baterii są zaprojektowane tak, aby opóźnić rozprzestrzenianie się ognia i nie dopuścić do pożaru pojazdu elektrycznego.  Przykładem jest firma Renault, która zaprezentowała baterie, których obudowa topi się w wysokiej temperaturze, aby uwolnić dostęp do baterii. Testy pokazały, że gaszenie takich otwartych akumulatorów trwa zaledwie kilka minut i nie wymaga większej ilości wody niż w przypadku pożaru samochodu spalinowego.

Podsumowując

Podsumowując, pożary pojazdów elektrycznych wcale nie zdarzają się częściej niż pojazdów spalinowych. Wręcz przeciwnie. Statystyki pokazują, że ryzyko pożaru jest znacznie niższe dla samochodów z napędem elektrycznym. Co więcej, czas akcji gaśniczych nie różni się zasadniczo od tych, które mają miejsce przy pożarach samochodów spalinowych. Dodatkowo, producenci stale pracują nad udoskonalaniem konstrukcji baterii, co pozwala na skuteczniejsze gaszenie i minimalizowanie negatywnego wpływu na środowisko.

W Życie na Prąd jeździmy tylko autami elektrycznymi od 2015 roku. I wiecie co? Sprawują się świetnie.​

Jak auta elektryczne wpływają na przyszłość zrównoważonego transportu? Sprawdź naszego bloga na ten temat:

http://zycienaprad.pl/pojazdy-elektryczne-przyszlosc-zrownowazonego-transportu/

Skontaktuj się z nami!